Félix Lazare Shallow

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Félix Lazare Shallow

Pisanie by Gość on Sro Lip 24, 2013 8:57 am


Félix Lazare Shallow
Josh Beech
Félix LazareShallow17 ans4 listopad czysta VII PAPILLONLISSE   Przeciętny Avignon, Vaucluse, Rocade Charles De Gaulle 12
❧ CHARAKTER

Jeżeli pomyślicie o kimś spokojnym, równocześnie z wysoko rozwiniętym systemem wartości, statecznym, dodacie do tego inteligentny i nieco nudny dowcip i na koniec podsumujecie to absolutną i nieokiełznaną (jakby było tu co okiełznywać) flegmatycznością, brawo! Otrzymaliście właśnie uproszczony rys osoby, będącej zupełnym przeciwieństwem Felka!
Jest, po pierwsze, nadpobudliwy, ale Shallowowie mają to chyba po prostu w genach. Czasami zarzuca mu się wręcz teleportacje, kiedy wypada sprintem z dormitorium i już po kilku sekundach znajduje się w holu głównym, przy okazji wpadając na jakieś dwanaście zbulwersowanych, czy też rozbawionych osób, cztery zbroje rycerskie i jeden zdenerwowany obraz.
Z łatwością nawiązuje kontakty towarzyskie i utrzymuje je, o ile oczywiście jakąś osobę polubił, czytaj - uznał za godną swojego zajebistego (no ba!) towarzystwa. A że świat jest dla niego prosty, czarno-biały - bez odcieni szarości - zawsze wie od razu, czy osoba nadaje się do utrzymywania kontaktów, czy też nie. Można rzec, że w tej materii się nie waha. Co prawda często posądzany jest o pochopne ocenianie ludzi, ale w ostateczności wychodzi raczej "na jego".
Jak już może dało się wywnioskować, nie należy do skromnisiów - wie jak wygląda, wie co o nim sądza i nigdy nie miał problemów z samooceną. Jeżeli już jesteśmy w tych materiach - dziewczyny, o tym oczywiście trzeba wspomnieć. Nie jest typowym, rozwydrzonym nastolatkiem który chce tylko "zaliczyć jak najwięcej baz", czy coś w tym guście - mówiąc boleśnie szczerze, zna jedną, wymarzoną dla siebie osóbkę, która zdaje się jednak nie odwzajemniać jego uczuć. Mimo tego, wdaje się czasami - choć zdecydowanie rzadziej niż jego, nazwijmy to, znajomi - w jakieś flirty słowne, ale nigdy nie dojdzie do czegoś więcej - ma po prostu hamulce.
Ale nie ma ich, jeżeli chodzi o płaszczyznę alkoholowo-używkową. No ale to przez kuzyna, tak sobie przynajmniej wmawia. Często potrzebuje troche wspomagania, żeby ogarnąć jego pomysły.
No bo kto by nie potrzebował?
Z artystycznego punktu widzenia, Felek uzależniony jest od skrzypiec, akordeonu i gitary akustycznej - iście francuskie połączenie. I, wierzcie lub nie, ale na wszystkich trzech instrumentach gra bardzo dobrze. No, poza tym że ma skłonności do zamęczania ludzi jakąś nową piosenką której się właśnie nauczył.
No ale nikt nie jest idealny, tak?

APARYCJA ❧

Felek był chyba ulubionym dzieciaczkiem matki natury z Avignon. Wyrósł na wysokiego, całkiem zdrowo zbudowanego facecika. Ma szczupłą, nieco pociągłą twarz, która jednak całkiem korzystnie komponuje się ze średnio-krótkimi włosami, częściej będącymi w nieładzie niż ułożeniu. Ma jasną, chociaż nie bladą cerę, łatwo jednak opala się na atrakcyjny brąz, czym łatwo obalić więc można jakikolwiek opis koloru jego karnacji. Poliki ma zawsze lekko zaczerwienione, oczy ciemne - o tak głębokim odcieniu szarości, że nie raz mówi się o czarnych tęczówkach - i zęby równe - choć za ich kolor nie ręczyłbym zbyt długo ze względu na ilość wypalanych przez Felka papierosów...
No i ok, wiem, że na to czekaliście! Tatuaże. To nie są zwykłe tatuaże. Można powiedzieć, że na szesnaste urodziny wynegocjował sobie u rodziców pozwolenie na budzące tak mieszane uczucia ozdoby ciała w bardzo sprytny sposób. Dzięki ciekawemu zaklęciu miejscowego tatuażysty (magika czystej krwi oczywiście) tatuaże mogą znikać gdy Felek ma na to ochotę - nie może jednak regulować ich wybiórczo, to znaczy włączać jednego a chować innych - jeżeli już wszystkie są uwidocznione, to wyróżnić można symbole na lewej piersi, lewej ręce (prawie całej) oraz prawym boku. Są to "zwyczajne", barwne bardziej i mniej symbole, nie oznaczające w sumie niczego istotnego... Przynajmniej tak utrzymuje chłopak.
Co poza tym? Kolczyk, czy też kolczyki - zależy ile sobie zaaplikuje. Jedni to lubią, inni nie, ale Felek ma już po prostu patologiczną skłonność do zamieniania siebie w pirata.  

❧ WIĘZY KRWI

Największy wpływ na młodego Felka miał chyba jego ojciec Gilbert Jérémie Shallow. Tatuś był magikiem nietypowym, jednym z tych, którzy mieszali ze sobą nie te mikstury, dobierali złe słowa w eksperymentalnych zaklęciach, a mimo wszystko - odnosili spore (choć sporadyczne) sukcesy natury zawodowej. Matka Claire Shallow (z domu Omenssau) nie była osobą aż tak jak ojciec dla chłopaka ważną, choć jej staromodne podejście do życia i zdecydowany charakter ułożyły nieco, choć nie bardziej niż to było konieczne, dziwaczne podejście do świata Felka. Ostatecznie jednak charakter młodego Shallowa ukształtował jego kuzyn Lysander Shallow. Spędzali razem mnóstwo czasu, przeżywali te same kryzysy dojrzewania i te same euforie radości. Są podobni, czy też raczej - podobnie popierdzieleni.

HISTORIA ❧

Czy streszczanie jego życia ma w ogóle sens? Problem polega na tym, że w jego krótkim żywocie wydarzyło się już tyle, że trudno o stworzenie jakiejkolwiek hierarchii wydarzeń o których warto, a o których nie warto wspomnieć. A może właśnie nie wydarzyło się nic? Niech będzie.
Urodził się 17 lat temu w Avignon, ładnym mieście na południowym wschodzie Francji. Rodzina jego oraz jego wujka (brata ojca) żyły zawsze w zacieśnieniu, prawie jak jedna. Czarodzieje czystej krwi od iluś tam pokoleń, mimo wszystko - do arystokracji w stylu tysiącletnich rodów sporo im brakowało. Tak czy siak - dorastało mu się zdecydowanie sielankowo, w otoczeniu niesamowitych przedmiotów i rzeczy które już wkrótce stały się przecież normą.
Z Lysandrem - kuzynem - żyli jak bracia, nic więc dziwnego że w Bbt trafili do tego samego domu. I znowu, przeżywali podobne, szalone rzeczy - może dlatego, że zazwyczaj byli wtedy razem. Tak to już się działo (i praktycznie dzieje do dzisiaj), że gdy Lys rzucił jakimś pomysłem, Felek odczuwał nagłą potrzebę wykonania, czy też nawet ulepszenia danego pomysłu.

❧ CIEKAWOSTKI

PUPIL: Sowa śnieżna o wdzięcznym, ironicznym imieniu Chocko
PATRONUS: Hipogryf
BOGIN: Postać młodej blond dziewczyny, siedzącej na fotelu, z opuszczoną na pierś głową, z włosami ubrudzonymi krwią (martwa?).
RÓŻDŻKA: Szpon hipogryfa, 13,5 cala, winorośl, giętka.
DODATKOWE FUNKCJE: Prefekt naczelny (a co!)
ULUBIONY PRZEDMIOT: Zaklęcia
ZNIENAWIDZONY PRZEDMIOT: Metafizyka
PRZEDMIOTY: Eliksiry, Transmutacja, Sztuki Piękne i Literatura, Metafizyka, Zaklęcia, Astronomia, Zielarstwo, Nauki Medyczne, Mugoloznastwo.
NAJWIĘKSZE MARZENIE: To chyba dość prywatne... Chyba, że udało się wam już wywnioskować o kogo chodzi? Smile

~
Kacperek |  Ja tu już byłem Razz
wzór wykonany przez © hellao dla BEAUXBATONS.


Ostatnio zmieniony przez Félix L. Shallow dnia Czw Sie 08, 2013 9:56 am, w całości zmieniany 1 raz

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Félix Lazare Shallow

Pisanie by Josée Lestrange on Sro Lip 24, 2013 9:43 am




❧ Karta postaci została zaakceptowana!
❧ Twój plan lekcji znajduje się tutaj.
❧ Swoje bagaże znajdziesz w dormitorium.
❧ Twoja kartoteka szkolna znajduje się tutaj.
❧ W razie problemów śmiało zgłoś się do administracji, a udzielimy pomocy.

Witamy w Beauxbatons i życzymy udanej zabawy!

avatar
Josée Lestrange
Admin

Dołączył : 24/06/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach